Search blog.co.uk

* * * alberto granado - dzienniki motocyklowe

by hazlikuss @ 2007-06-27 - 01:22:09
CHe
No to kontynuujemy temat podróży motocyklowych. Książka jest w pewnym stopniu biograficznym opisem przygody życia dla Alberto Granado, który na wyprawę wybrał się zErnesto Guevarą de la Serną znanym jako Che (to po argentyńsku kumpel) a w książce określanym mianem Fuser.
Dwójka śmiałków wyrusza na zasłużonej Poderosie II (silny, mocny) z
Argentyny i przez Chile, Peru,Kolumbię dociera do Wenezueli. (najciekawsza jest chyba wizyta w Peru). Przyjaciele mają zamiar zwiedzić również całą Amerykę Środkową i dotrzeć do Meksyku. Jednak Che wraca do Argentyny aby skończyć studia. Po zakończeniu studiów zamierza wracać do Wenezueli, ale dziwnym przypadkiem ląduje w Guatemaili - a z tamtąd już Meksyk no i Kuba - o tym już książka jednak nie mówi.
Dzienniki podejmują szereg istotnych zagadnień takich jak: kultura, polityka, geografia, sport itp. Jednym z najistotniejszych rzeczy o których pisze Alberto jest niesprawiedliwość i nierówność społeczna z jaką bohaterowie spotykają się niemalże przez całą swoją wyprawę. Potomkowie ludzi zamieszkujących ziemie Ameryki Pd szczególnie narażeni są na wyzysk i poniżanie. To nie tylko brak miejsc w autobusach, to nie tylko zawłaszczanie ziem, które prości ludzie przystosowali pod uprawę, wyzysk w kopalniach, ale również niszczenie dobytków kulturowych (budowanie kościołów na miejscach gdzie wcześniej stały zdumiewające świątynie Indian
Cuzco) i tożsamośći narodowych.
Dla Alberto, Che Guevara był czymś więcej jak tylko przyjacielem - był kimś na kim można polegać, kimś od kogo można się wiele nauczyć, lepiej zrozumieć, kimś kogo można podziwiać. Właściwie więcej w książce można dowiedzieć się na temat Che aniżeli samego autora - i to jest chyba jeden z mankamentów książki. Co mi się w dziennikach spodobało to mapa dzięki której możemy śledzić trasę obraną przez bohaterów oraz ciekawe opisy ludności i zachowań społecznych.

To co się dzieje od kilku wieków w Ameryce Pd jest tematem moich zainteresowań. Świat widziany oczyma autora jest ciekawym obrazem tego, czym była Ameryka kilkadziesiąt lat temu. Dzieki tej książce możemy lepiej zrozumieć to co dzieje się na tym kontynencie w chwili obecnej - np. Wenezuela.

Chyba najlepszym komentarzem jakim można byłoby podsumować tą książkę jest stwierdzenie, iż podróże kształcą - nie tylko zdobytą wiedzą i doświadczeniem, ale i pozaniem własnego wnętrza oraz prawdziwego ja.
Wartka w akcje książka, została zekranizowana w 2004 przez
Waltera Sallesa. Po obejrzeniu filmu (film był pierwszy) jestem jednak zdegustowany  - bowiem po przeczytaniu książki chciałoby się zobaczyć coś, co naprawdę mogłoby mną wstrząsnąć.

* * * * robert m. pirsig - zen i sztuka obsługi motocykla

by hazlikuss @ 2007-05-07 - 00:20:42

WSKa ZENkaWłaśnie ta książka otwiera naszą czytelenię. Interesująca opowieść o wyprawie, w którą ojciec zabiera swojego syna. To wyprawa, podczas której bohater dokonuje rozrachunku ze swoją przeszłością. To rozprawa naukowo- religijno-humanistyczna, wyjaśniające zasadności stawianych tez na przykładzie m.in. obsługi motocykla.
Bohater przez niemalże całą powieść próbuje podać definicję jakości, ale nie jest to jednak takie proste - bo jakość sama w sobie definicji nie posiada (chociaż niektórzy próbują pojęcie jakości ujarzmić). Definicji jakości może być nieskończenie wiele.
Niestety książki nie można przeczytać w jeden wieczór dlatego, że zawiera fragmenty, które wymagają namyślunku, kontemplacji.
Jednym z moich ulubionych fragmentów, jest ten opowiadający o systemie edukacji a ściślej rzecz ujmując o zniesieniu stopni i dyplomów.
Jak powiedziała Susan Sontag, prawdziwy nowelista to ktoś taki, kto zabiera cię w wycieczkę - w czasie i przestrzeni. Prawdziwy nowelista to ktoś taki, który posiada dość obszerną wiedzę na tematy o których pisze. Z tego rodzi się prawdziwa przyjemność czytania dzieł pisarza, który wie naprawdę wielkie rzeczy. Pirsig właśnie jest takim pisarzem. Dzieli się z nami wiedzą, trudną do ogarnięcia.
No i zakończenie choć smutne, wsparte jest prologiem autora, który daje nam nadzieję i ostateczne zadowolenie